Uważaj jak pływasz, uważaj co śpiewasz. Inaczej może się to zakończyć dialogiem takim jaki przeprowadziła CnJ z własnym OJ pare dni po jego powrocie z Oetztal.
CnJ: Tato ?, zaśpiewaj piosenkę o śwince
OJ : Ale ja nie znam piosenki o śwince…..
CnJ: Znasz, Świnko alalm…..
Early Birds paddle hard, czyli kto rano wstaje ten ma dużo czasu dla rodziny
czwartek, 15 listopada 2012
czwartek, 25 października 2012
Krocz za mną ! (łac. Vademecum)
W słusznym pędzie do zbierania jak największej ilości
literatury kajakowej natknęliśmy się ostatnio na pozycje, która uzmysłowiła nam
jak daleko nam jeszcze do perfekcji organizacyjnej i technicznej kajakowych
wycieczek , z Konikiem czy też bez
Niego. Ta mała książeczka to „Vademecum
turysty kajakarza” popełniona przez Szanownych Panów Kiełba i Lenarda wydana na
pare zaledwie lat przed naszym przyjściem na świat (przynajmniej najstarszego z
nas) . Od momentu gdy dostaliśmy tę pozycje prawdopodobnie nic już nie będzie
takie jak kiedyś…Zmiany zaczęły się od corocznej wycieczki do Tyrolu,
zorganizowanej pod dyktando wzmiankowanego poradnika. Zmieniło się wszystko począwszy
od planu dnia przez organizacje biwaku i żywienie.
Pokonaliśmy kilka odcinków rzek górskich, które „wymagają nie tylko sprawności fizycznej i
odwagi, lecz także wysokiej techniki wiosłowania, dużego doświadczenia i
doskonałego czytania wody (…) gdzie płynięcie wymaga spostrzegawczości,
szybkiej orientacji, opanowania kajaka, jak też innego stylu wiosłowania
(pewny siad, nogi podkurczone, kolana oparte o bortnice, plecy oparte, tułów
pochylony do przodu , wiosła trzymane nachwytem, bardzo szybkie pociągnięcia
wiosłem”. Dzięki nowemu źródłu dowiedzieliśmy się tez że „przy przejeżdżaniu jarów, przepustów,
zwiększamy szybkość dojazdu, co umożliwi nam przebicie się przez odbój” i
tak np. pokonaliśmy Jar Cesarski (Kaiserklamm), Jar Głębokiego Potoku (Tiefenbachklamm),
Dwa jary na potoku Pitzbach: Kitzgartenschucht
i Pitzschlucht oraz dwa jary na
Oetztaler Ache w tym jar Środkowego Oetz
i Jar Wellerbucke. Pegle
odpowiednio 65/42/182.
„niezwykle istotnym
zagadnieniem ..jest zachowanie higieny osobistej” czytaliśmy w napięciu
dalej …”Bez względu na pogodę należy
jednak 2 razy dziennie myć się starannie mydłem” nie było to łatwe ale
założenie bazy wysuniętej na kempingu
Winkle ułatwiło nam to karkołomne zadanie.
Wbrew temu, co nam się do tej pory wydawało „naczelną zasadą jest unikanie w czasie
wycieczki (…) używania alkoholu nie tylko w postaci napojów wysokoprocentowych,
ale także wszelkiego rodzaju win i piwa. Picie alkoholu poza konsekwencjami
natury moralnej obniża sprawność fizyczną i uniemożliwia branie udziału w
imprezie”
Wybraliśmy też jednego z uczestników, który miał prowadzić
program wieczorny wg zaleceń: „na program
wieczorny mogą złożyć się śpiewy, deklamacje, zagadki, konkursy, popisy wokalne
przeplatane gawędami doświadczonych wodniaków…oraz turystyczna zgaduj- zgadula”
Kierownictwo wycieczki czuwało „nad
urozmaiceniem wędrówki wodnej.( …), a organizator posiadał przygotowane drobne
upominki na nagrody dla zwycięzców w tych imprezach”
Cały czas „w naszej
grupie był kronikarz lub fotoamator, warto najciekawsze przeżycia i zdarzenia w
formie fotogazetki przedstawić w miejscu pracy, dokładny zaś opis
przekazać do prasy lokalnej lub krajowej”. Co niniejszym czynimy
Poszukujemy teraz:
- literatury z podobnego okresu dot. hodowli kuców,
zwłaszcza w kolorze majtkowego różu
- przodownika,
weryfikatora TOK, który mógłby zweryfikować nasze wyczyny i przełożyć je
na odznaki , jakie moglibyśmy przypiąć do wodniackich kapelusików. „Ambicją turysty kajakowca powinno być
zdobywanie TOK” A za takich przecież, turystów kajakowców,
chcielibyśmy móc się uważać.
MP,
, 4*OP, OJ♀, OH5*♀♂ ,
czwartek, 4 października 2012
Jak on tu ku...a wstał
- Masz już film z Kaliforni?
- Będzie gotowy w następnym tygodniu, ale muzyka nie klei mi się z filmem.
- W bani FATH nic nie musi się kleić.
- Hehehe
I oto mamy poniższe dzieło Ojca Reżysera. Jako tło muzyczne nie posłużyły modne ostatnio kawałki DUBSTEP, ale zremisksowane z brzmieniem wziętym prosto z Atari Lub Komodore autentycze słowa„Jak on tu k...wa wstał, Wciągło go tam pod to,Je...aniec „
wtorek, 28 sierpnia 2012
In principio erat Verbum
„Na początku było słowo”, a w zasadzie SMS WW (Wuja Wielokrotnego) do jednego z Ojców Kandydatów: „Kup kiełbasy na 10 osób i 4 litry spirolu”. Dalej już wszystko było jasne, taki napitek można brać jedynie do najdroższego kraju Europy, a zalecone stężenie wynika z limitów wagi w samolocie. Trzon wycieczki stanowili: dwóch OJ z tego jeden w towarzystwie MJ i CnJ (córka na razie jedyna), kilku pozorantów/kandydatów w tym znany już OSB ( Orędownik Stanu Bezżennego), Wuj Wielokrotny oraz Ojciec Fotograf. Taki sztab dołączył do Pary Pozorantów, którzy dotarli tam lądem i wodą parę dni wcześniej.
Tradycyjnie
zaczęliśmy od Oppland i rejonu Otty żeby później przewieźć się piękną
widokowo drogą do Voss. Droga cudowna ale zabiera cały dzień.
Z
kronikarskiego obowiązku należałoby odnotować że pływaliśmy Sjoa’ę,
Górną Jori, Finnę, Górną Raumę , Ulvęę, dolna Myrkdalselvę i
Raundalselvę.

Oprócz
tego sprawdziliśmy norweską służbę zdrowia. Generalnie działa bez zarzutu,niczym szpital w Leśnej Górze. Niestety tną kamizelki i kurtki, ale zawsze pytają o zgodę. Wydaje się nam że dojazd 20 km autostopem z wyrwanym barkiem w Polsce byłby łatwiejszy, ale za podwózkę składamy dziękczynienie Starszym Państwu z doliny Myrkdalselvy ….
A Big Hug and Brown Claw dla strategicznego partnera foto : dziur.pl
wtorek, 24 lipca 2012
W poszukiwaniu słońca
Na początku lipca, męska ekipa w składzie 2xOJ, 3xOP, 1xEJ, dołączyła do OP i MP, na południowym wybrzeżu Morza Czarnego.
Dzień pierwszy przywitał nas pięknym słońcem i co poniektórzy postanowili przyjąć patriotyczne barwy.
W co po niektórych regionach wyprawa ojców wzbudziła zainteresowanie wśród lokalnej młodzieży.
...i całość zakończyła się pod pomnikiem Kemala A.
Dzień pierwszy przywitał nas pięknym słońcem i co poniektórzy postanowili przyjąć patriotyczne barwy.
W ciągu kolejnych dni pogoda się ustabilizowała, a grupa ojców zrozumiała co oznacza stwierdzenie "The Black Sea coast receives the greatest amount of precipitation" i dlaczego nawet w lecie nie ma problemu z wodą w rzekach. Niezrażeni tym ojcowie zrobili rekonesans na mniej lub bardziej znanych odcinkach w okolicy na rzekach - Firtina, Barhal, Coruh, Ilica.
| Firtina |
| Upper Upper Barhal |
W co po niektórych regionach wyprawa ojców wzbudziła zainteresowanie wśród lokalnej młodzieży.
| Ilica |
| Nocleg obok solfugi |
Po kilku dniach spędzonych w krainie Ataturka, ojcowie postanowili udać się nieco bardziej na wschód, odwiedzając rzeki Paravani, Mtkvari, Adjara.
| Paravani |
| Lokalne "spa" |
| Mtkvari w kolorach tęczy |
| Orszak powitalny |
Chwilowe problemy z transportem zostały szybko zażegnane, i ojcowie ruszyli w drogę powrotną, zatrzymując się na ostatni dzień nad Firtiną.
| Niezniszczalne wiosło... |
...i całość zakończyła się pod pomnikiem Kemala A.
środa, 13 czerwca 2012
Do przerwy 3:0
W
przerwach pomiędzy meczami, pasowaniem kolejnych członków rzeczwyistych
FatH, z którego niebawem pojawi się relacja Ojca już Jednokrotnego, a
wcześniej kandydata znaleźliśmy chwilke na wypełnianie założeń
statutowch. 3 dni 3 akcje, tego dwie poranne i jedna póżnopopołudniowa.
Składy barwne i zróżnicowane. MP( Matka Pozorantka), OP (ojciec
podwójny, debiutujący w akcjach pomimo,że metryka mówi iż debiut jest
późny), Kilku OJ, WW, , kilku OP. Wielkim zaskoczeniem było spotkanie
czwórki naśladowców FatH na zejściu na dolny odcinek Białkopotamosa, a
więc w miejscu gdzie mieliśmy kończyć swoją poranną przygodę. Oczywiście
nastąpiła tu wymiana serdeczości i koszulek , wręczenie vlepek FatH i
niecne wykorzystanie do rozwiezienia samchodów.
Z ciekawostek należy wspomnieć o dwóch żółtych kartkach wręczonych przez Białkopotamosa jednemu z OP w niedzielny poranek, które zakończyło się wyrzuceniem z boiska. Przez to musiał pauzowac przez następne dwie kolejki. Matki, Ciotki, Ojcowie, Wuje , Stryje i Stryjenki niepowołani do składu , przypominamy że w czerwcu nasza reprezentacja do przerwy wygrywa 3:0, we czwartek IMGW czyli Instytut Magii Guseł i Wróżb zapowiada drugą połowę meczu. Niestety Kacwinoporos i Koninoaspros stoją jak zaklęte a przecież piłka jest okrągła a bramki są dwie.
Z ciekawostek należy wspomnieć o dwóch żółtych kartkach wręczonych przez Białkopotamosa jednemu z OP w niedzielny poranek, które zakończyło się wyrzuceniem z boiska. Przez to musiał pauzowac przez następne dwie kolejki. Matki, Ciotki, Ojcowie, Wuje , Stryje i Stryjenki niepowołani do składu , przypominamy że w czerwcu nasza reprezentacja do przerwy wygrywa 3:0, we czwartek IMGW czyli Instytut Magii Guseł i Wróżb zapowiada drugą połowę meczu. Niestety Kacwinoporos i Koninoaspros stoją jak zaklęte a przecież piłka jest okrągła a bramki są dwie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)









.jpg)








.jpg)



