piątek, 28 października 2011

........................................................................Ruchome obrazki ....................................................................

Dzięki uprzejmości jednego z ojców pozorantów FATH przedstawia parę ruchomych, jesiennych obrazków:


                                                          One fine day in the middle of the night
                                          "FATHER AT HOME " team left their homes and started their ride
                                                        Back to back they faced each other
                                                 Drew their kayaks and smiled one to another
                                                       A little pink pony was their newest toy
                                          It was supposed to help them with boofs and bring a lot of joy

niedziela, 23 października 2011

...............................................................................Pink Pony Riderz on Tour...........................................



Uwiedzeni całkowicie urokami życia rodzinnego a mało nie zapomnieliśmy o corocznej jesiennej obowiązkowej wizycie w Oetztal. Na szczęście różowy konik nie zapomniał o tym pięknym miejscu i nie pozwolił nam na ciężki grzech zaniechania. Konik, jednakże, słabo znosi długie podróże więc zalecił nam po drodze postój. Na pierwszy rzut oka połączenie wycieczki do Tyrolu ze Styrią wydawało się absurdalne ale duże opady śniegu kilka dni wcześniej i deszcze spowodowały że ten pomysł zyskał akceptację OJ♂, OJ♀, ojca kandydata (OK) i dwóch OP ( ojców pozorantów), których jeden z czasem zyskał miano Orędownika Stanu Bezżennego (OSB). I tak, choć z małymi obawami stanęliśmy nad UTB. Konikowi się spodobało. Dołączyła tam do nas frakcja warszawska z jednym ojczulkiem jednokrotnym i trzema pozorantami. Bardzo przyzwoity poziom wody przyjemnie nas zaskoczył, a konik mógł odpocząć i napaść się do woli na alpejskiej łące z widokiem na lodowiec Dachsteinu.




Wiedzeni dalej przez różowego cielca ruszyliśmy w dalszą drogę. W piątkowy wieczór niektórzy wykonali miękki reset z jawną frakcją niemiecko-austriacką w przytulnej chałupie Alpenvereinu z Regensburga aby nabrać sił przed czekającym nas kolejnymi dwoma dniami.

Kolejne dni przyniosły klasyki doliny czyli Heiligkreutz, Middle Otz i Wellerbrucke przy wskazaniach pegla 188-185. Konik bezbłędnie prowadził nas przez świat dzikiej wody choć nie ustrzegł nas przed pęknięciem dzioba pożyczonej błękitnej Piranii. No cóż, „c’est la vie”. I te właśnie słowa wykrzykiwane w refrenie piosenki Andrzeja Zauchy o każdej pełnej godzinie doprowadziły nas koło czwartej rano do Krakowa. Do pracy na siódmą. 





PS. Różowy Konik został przewodniczącym oddolnego ruchu ds. walki ze śmiertelna powaga polskiego kajakarstwa. ihahahaha

wtorek, 30 sierpnia 2011

Pierwszy kajak FATH

Przez ostatni tydzień w fabryce Bliss Sticka w Taihape powstały pierwsze modele kajaków FATH i Bystrze. Na potrzeby produkcji wykorzystane zostały modele Mini Mystic. Kajaki zostały wykonane przez tymczasowych pracowników fabryki w postaci ojca pozoranta i matki pozorantki.

















i gotowe, można jechać :-)

Właściwości aerodynamiczne kajaków przeszły pierwsze pomyślne testy na Tongariro, Poutu Falls i Kaitunie.








A to wszystko dzięki Bliss Stick Ambassador Program i pomocy Charles'a i Coke. Wielkie dzięki!

środa, 10 sierpnia 2011

The last arrival


Coraz większa popularność statutowych akcji FATH powoduje, że już nie tylko wygłodniali kajakarze są w stanie wstać skoro świt w celu spełnienia swojego kajakowego obowiązku. Podczas ostatniej lipcowej dostawy wody mineralnej w FATH familji nie zabrakło również uzależnionego od tatuażu, ryżu z bananami i zielonej herbaty Dziura-Bdziura, fotografa zaprzyjaźnionej ekipy Intruza. Zapraszamy do fotorelacji na :
http://intruz.com/blog/2011/08/09/white-water/

niedziela, 7 sierpnia 2011

Nowy członek FATH


"Father at home" wita w rodzinie Maksia, który niedawno dokonał swojego pierwszego spływu (przez kanał porodowy) !!! Tym samym Ojciec In Spe zwany również Prawie Ojcem został pasowany na Ojca Jednokrotnego.

niedziela, 24 lipca 2011

NEW ARRIVAL

Wielka wyprzedaż zakończona w tyg. 27. Przez chwile półki z wodą niegazowaną świeciły pustkami o oczekiwaniu na nową kolekcję. Już jest : NEW ARRIVAL.  Jest piekna.


Na półki Kacwina i Koniny rzucili się wygłodniali klienci .  We środę  Prawie Ojciec (PO,  termin na 10/08) , Ojciec Jednokrotny i dwóch pozorantów, w tym olimpijczyk z Pekinu i Aten ruszyli  na Kacwin . Poziom 195 idealny na całość. Po raz kolejny udowodniliśmy sobie że jest tam więcej do roboty niż tylko P’&’H  na dużym dropie, wbrew  niektórym  obiegowym opiniom .



  






W  piątek w porannej operacji „drewnialdo”  na Koninie szturm  przypuścili  PO, OJi OJ . Kryptonim akcji pochodzi od ruchów OJ, które tego dnia przypominały ruchy Pinokia, albo nawet schorowanego Starego Dżepetta (również Ojciec Jednokrotny). Około 7.40 byliśmy na rogatkach Krakowa, o OJzdążył na zebranie o godz. 8.15.





Miejmy nadzieję że to nie ostatnia dostawa w tym roku

niedziela, 10 lipca 2011

Do kazdego kubika jeden gratis albo ze dwa


W tygodniach 26-ym i 27-ym w największych podhalańskich, spiskich i gorczańskich składach wody niegazowanej odbywała się do wyczerpania zapasów superpromocja. Do każdego kubika dodawano jeden gratis albo ze dwa. Zapasy się już wyczerpały.


Bedzie z tego dysc ?


Wykorzystaliśmy ją bezlitośnie rano i wieczorem, w różnych konfiguracjach osobowych. Statutowych , czyli porannych, odbyło się pięć akcji, głownie na Białce i Koninie. Kacwin zachowywał się jak rozkapryszona panienka i nie dał nam szansy na poranną z nim zabawę. Oprócz stałych elementów osobowych OJ, WW, WP i innych  pojawili się: Ojciec Protoplasta, który twierdzi że porzucił swoją pasierbicę, Białkę Szkoleniową, ale jednak nie może bez niej żyć.



Kolejny Ojciec pozorant Wasyl, który mimo skręconego kolana i konieczności chodzenia o kulach wybrał się z nami na Konine tylko po to żeby zwieźć auto i zrobić zdjęcia. Okazało się że fotografuje  ciut lepiej niż chodzi.




Dwóch ojców pozorantów w osobach prowadzących ww. BS czyli orzech i Radek


 

Zakochani w białej  wodzie : nowosądecki slalomista Dżakob i jeden z braci Polaczyków (obaj bez przychówku)

 



Projekt okrzyknięty mianem Pigs gorge / Schweinklamm znowu nie doczekał się first descentu. Trudno nie będzie ale na pewno coś nowego.